Ks. prof. Heller w Pałacu Buckingham
Ksiądz profesor Michał Heller został przyjęty w Pałacu Buckingham przez księcia Filipa. Laureat tegorocznej nagrody Templetona o wartości prawie 800 tys. funtów zgodził się na krótką rozmowę z „Gońcem Polskim”.
Polonia, która w minioną niedzielę wypełniła po brzegi kościół na Devonii, spotkała się z księdzem profesorem Michałem Hellerem, tegorocznym laureatem nagrody Johna Templetona, który wygłosił wykład pod hasłem „Wielki wybuch i stworzenie wszechświata”.
Ksiądz profesor Michał Heller otrzymał właśnie nagrodę, którą kapituła konkursowa przyznała mu za „przerzucanie mostów pomiędzy nauką a religią”. Swoją nagrodę ksiądz Heller oficjalnie odbierze z rąk księcia Filipa w środę, w Pałacu Buckingham.
Sam fakt docenienia księdza profesora przez kapitułę Nagrody Johna Templetona jest z pewnością niezwykłym powodem do dumy i zadowolenia.
Nie bez znaczenia pozostaje tez fakt, że uznanie łączy się z gratyfikacją finansową, która stanowi największą na świecie sumę przyznawaną indywidualnemu naukowcowi. Mowa o 795 tysiącach funtów (więcej niż nagroda Nobla), które ksiądz Heller już zdecydował się przeznaczyć na rozwój Centrum Kopernika, które powstaje wspólnymi siłami Uniwersytetu Jagiellońskiego i Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
"Goniec Polski" miał zaszczyt spotkać się z księdzem Michałem Hellerem tuż przed niedzielnym spotkaniem na Devonii.
Filip Cuprych: Księże profesorze, jakie znaczenie dla nauki ma nagroda, którą właśnie księdzu przyznano?
Ks. prof. Michał Heller: Naturą wszystkich nagród jest to, że wyrażają docenienie tego, co się do tej pory zrobiło, ale są też przecież zachęta do tego, aby takie czy inne badania dalej prowadzić i ciągle gromadzić, to co się nazywa „postępem wiedzy”. Ja myślę, że nagroda Templetona ma dokładnie takie samo znaczenie dla nauki.
A jakie w takim razie może mieć ona dla religii?
Już sam fakt, że ta nagroda jest przyznawana za przerzucanie pomostów między nauką a właśnie religią, jest wielką wartością. To już pokazuje, że religia nie pozostaje na marginesie i potrafi wejść w dialog, w autentyczną rozmowę z czymś tak prestiżowym dla naszych czasów i tak ważnym dla naszych czasów jak nauka.
I dzięki księdzu profesorowi ta nagroda stała się równie ważna dla samego Krakowa.
Tak. Ta nagroda jest ważna dla Krakowa, choćby z tego względu, że ja praktycznie całe swoje życie naukowe byłem związany z Krakowem i oczywiście też dlatego, że przeznaczam tę nagrodę dla Centrum Mikołaja Kopernika. To będzie instytucja naukowa, afiliowana do Papieskiej Akademii Teologicznej właśnie w Krakowie i UJ. Zadaniem tego centrum będzie prowadzenie prac akademickich, naukowych i badawczych w dziedzinie wzajemnych relacji między nauką a teologią i filozofią.
Nasuwa się też przy okazji myśl, że tego typu przedsięwzięciami i tego typu „sponsoringiem” powinno się zajmować państwo, a nie laureat danej nagrody. Zgadza się ksiądz z takim twierdzeniem?
Nie do końca. My po prostu jesteśmy już zbyt przyzwyczajeni do tego, że państwo powinno się wszystkim zajmować. Praktyka pokazuje, że jeżeli państwo nie przeszkadza, a ma takie prawodawstwo, żeby stwarzać odpowiednie warunki, to już jest bardzo dużo. W Polsce to się już bardzo dobrze sprawdza, że jeśli w jakiejś dziedzinie inicjatywa jest pozostawiona obywatelom, to to działa. I mam nadzieję, że w przypadku Centrum Kopernika to też będzie działać. Ale muszę też powiedzieć, że obecne władze państwowe są nastawione bardzo pozytywnie do naszego projektu. Otrzymałem już gratulacje od pana prezydenta i od pana premiera i zapewnienia różnych państwowych osobistości co do współpracy i życzliwości. Jestem pełen dobrych myśli.
Po mszy odprawionej przez księdza profesora rozpoczęło się spotkanie, na które czekali wszyscy, reprezentujący najodleglejsze zakątki Londynu.
„Przyjechaliśmy na Devonię z Ealingu. Nie wyobrażaliśmy sobie inaczej spędzić niedzielnego wieczoru. To przecież ogromne wydarzenie w dla naszego kraju, dla świata nauki i dla samego kościoła, że Polak został doceniony i że otrzymał tak wielkie wyróżnienie i tak wielkie honory” – mówią Bożena i Ryszard.
Podobnego zdania byli Mariola i Krzysztof, którzy na spotkanie z księdzem profesorem przyjechali z Walthamstow.
„Nie można nie odnotować takiego wydarzenia. Spotkanie z księdzem Hellerem to ważna część naszego życia tu, na obczyźnie. Jesteśmy dumni z niego samego, ale też i z siebie, że jesteśmy Polakami i że jeden z nas został tak wysoce wyróżniony. Czekamy teraz na Nobla” – powiedzieli.
Ksiądz Michał Heller urodził się w Tarnowie 12 marca 1936 roku. W 1940 roku cała rodzina została wywieziona przez Rosjan na Syberię. Po zakończeniu wojny ksiądz Heller zdał maturę i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w swoim rodzinnym mieście.
Święcenia kapłańskie otrzymał w 1959 roku. Jest m.in.: członkiem Polskiej Akademi Nauk, Polskiej Akademi Umiejętności, był honorowym prałatem Jana Pawła II.
Jest autorem ponad 800 książek i publikacji, a także laureatem wielu nagród. Ostatnią, przyznaną 12 marca tego roku otrzymał za całokształt pracy związanej z nauką, teologią i religią.
Pierwsze uroczystości, związane z ostatnim sukcesem księdza profesora odbyły się w Nowym Jorku.
Filip Cuprych – Goniec Polski
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.