Głód muzyki na emigracji
2008-04-22 11:29:43
Aktualizacja: 2008-04-22 11:29:43
Dwa miliony Polaków na Wyspach są głodne muzyki ze swojego kraju. Wytwórnia EMI postanowiła wykorzystać tę tęsknotę i wydała czteropłytową składankę "The Best Polish Songs... Ever".
Magazyn "Billboard" zauważa, że wydawnictwo jest odpowiedzią na rosnącą w siłę społeczność polską w Wielkiej Brytanii. Na płytach znalazły się utwory takich zespołów, jak Kult, Goya, Myslovitz czy Wilki.
“Ta muzyka to ciągle underground, generalnie znajduje się poza sferą zainteresowań mediów. Mimo to jest bardzo popularna, głównie dlatego, że żyje tutaj wielu Polaków” - mówi Helen Owens, odpowiedzialna w EMI za projekt “Best Polish Songs”.
Jak donosi “Billboard”, młodzi polscy fani kupują płyty krajowych artystów albo podczas wizyt w Polsce, albo poprzez sklepy internetowe, jak merlin.pl czy stereo.pl. Przedstawiciel Merlina podał, że sprzedaż płyt zamawianych przez klientów z Wielkiej Brytanii wzrosła o 210 proc. w ciągu ostatnich 5 lat.
Jednak prawdziwy polski muzyczny boom można zaobserwować na brytyjskich scenach. Do UK na koncerty regularnie przyjeżdżają tak znane zespoły, jak Kult, Budka Suflera czy Perfect, gromadząc bez trudu ponad 2000 osób na widowni.
Na Wyspach często zjawia się również grupa Hey, która zagra kolejny koncert w listopadzie w londyńskiej Scali. Manager zespołu Krzysztof Dominik widzi jednak sens w organizowaniu koncertów poza stolicą.
“Polacy organizują koncerty w Londynie, Dublinie, Edynburgu. W sierpniu ubiegłego roku zagraliśmy właśnie w Edynburgu dla około 700 osób” - mówi.
Z kolei Marcin Jacobson, manager grupy Proletayat dodaje, że dochody z biletów są porównywalne z zyskami osiąganymi w Polsce, za to sprzedaż płyt i gadżetów podczas koncertów jest znacznie lepsza.
Podczas gdy rządowe statystyki sugerują, że fala imigracjyjna Polaków zaczyna opadać, polska scena muzyczna ma na Wyspach swoje pięć minut – konkluduje “Bilboard”.
Adam Skorupiński – Goniec.com
Magazyn "Billboard" zauważa, że wydawnictwo jest odpowiedzią na rosnącą w siłę społeczność polską w Wielkiej Brytanii. Na płytach znalazły się utwory takich zespołów, jak Kult, Goya, Myslovitz czy Wilki.
“Ta muzyka to ciągle underground, generalnie znajduje się poza sferą zainteresowań mediów. Mimo to jest bardzo popularna, głównie dlatego, że żyje tutaj wielu Polaków” - mówi Helen Owens, odpowiedzialna w EMI za projekt “Best Polish Songs”.
Jak donosi “Billboard”, młodzi polscy fani kupują płyty krajowych artystów albo podczas wizyt w Polsce, albo poprzez sklepy internetowe, jak merlin.pl czy stereo.pl. Przedstawiciel Merlina podał, że sprzedaż płyt zamawianych przez klientów z Wielkiej Brytanii wzrosła o 210 proc. w ciągu ostatnich 5 lat.
Jednak prawdziwy polski muzyczny boom można zaobserwować na brytyjskich scenach. Do UK na koncerty regularnie przyjeżdżają tak znane zespoły, jak Kult, Budka Suflera czy Perfect, gromadząc bez trudu ponad 2000 osób na widowni.
Na Wyspach często zjawia się również grupa Hey, która zagra kolejny koncert w listopadzie w londyńskiej Scali. Manager zespołu Krzysztof Dominik widzi jednak sens w organizowaniu koncertów poza stolicą.
“Polacy organizują koncerty w Londynie, Dublinie, Edynburgu. W sierpniu ubiegłego roku zagraliśmy właśnie w Edynburgu dla około 700 osób” - mówi.
Z kolei Marcin Jacobson, manager grupy Proletayat dodaje, że dochody z biletów są porównywalne z zyskami osiąganymi w Polsce, za to sprzedaż płyt i gadżetów podczas koncertów jest znacznie lepsza.
Podczas gdy rządowe statystyki sugerują, że fala imigracjyjna Polaków zaczyna opadać, polska scena muzyczna ma na Wyspach swoje pięć minut – konkluduje “Bilboard”.
Adam Skorupiński – Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
(2008-05-06 22:27:54)
Niech wydadzą ''Debiut'' Czesława w Wielkiej Brytanii.~Sonia