Robótki ręczne kontra BBC
2008-05-20 16:18:01
Aktualizacja: 2008-05-20 16:18:01
Czy szary człowieczek, zagorzały fan serialu „Doctor Who” może wygrać z tak potężnym gigantem jak BBC, które wspomniany serial tworzy i emituje? Oczywiście, że nie... chociaż...?
Problem pojawił się, kiedy miłośniczka serialu zrobiła na drutach maskotki przypominające postaci z serialu i postanowiła je upublicznić na swojej prywatnej stronie internetowej. Natychmiast pojawili się chętni, którzy chcieli od niej te maskotki kupić i sprzedawać potem w internecie w serwisie eBay.
BBC Worldwide zareagowała natychmiast, kiedy tylko dowiedziała się o tym, że maskotki dwóch postaci ze stworzonego przez korporację serialu trafiły do internetu. Firma tłumaczy swoją decyzję tym, że zarządza wszelkimi prawami do serialu i wszystkiego, co się wokół niego dzieje.„Doctor Who” jest jedną ze sztandarowych produkcji BBC i korporacja nie życzy sobie, żeby ktokolwiek czerpał zyski z jej pomysłu. Rzecznik BBC dodał też, że firma nie mogła dopuścić do tego, aby sprzedawane były przedmioty związane z serialem, ponieważ wymaga to specjalnych licencji. –„Doctor Who” jest potężnym źródłem dochodów stacji” – powiedział.
BBC Worldwide twierdzi, że nie zagroziła 26-letniej kobiecie procesem sądowym i rozważa nawet wprowadzenie tych maskotek do własnej sprzedaży.
Tymczasem, organizacja Open Rights Group, która zajęła się sprawą, twierdzi jednak, że BBC straszy kobietę procesem i już nakazała jej usunąć maskotki z eBay i jej strony internetowej.
Nikt nie miałby o nic i do nikogo pretensji, gdyby 26-latka trzymała zrobione na drutach maskotki w swoim domu. Problem pojawił się w chwili, kiedy opublikowała ich wizerunki w Internecie a jest to sfera publiczna a nie prywatną jak własne cztery ściany.
Cała sytuacja wyraźnie pokazała, że zależności pomiędzy BBC i jej produktem, jakim jest „Doctor Who” a fanami serialu, wydającymi spore pieniądze na serialowe gadżety, są ogromne. I prawo, nawet dotyczące własności intelektualnej, powinno być tu zdecydowanie łagodniejsze.
Filip Cuprych – Goniec.com
Problem pojawił się, kiedy miłośniczka serialu zrobiła na drutach maskotki przypominające postaci z serialu i postanowiła je upublicznić na swojej prywatnej stronie internetowej. Natychmiast pojawili się chętni, którzy chcieli od niej te maskotki kupić i sprzedawać potem w internecie w serwisie eBay.
BBC Worldwide zareagowała natychmiast, kiedy tylko dowiedziała się o tym, że maskotki dwóch postaci ze stworzonego przez korporację serialu trafiły do internetu. Firma tłumaczy swoją decyzję tym, że zarządza wszelkimi prawami do serialu i wszystkiego, co się wokół niego dzieje.„Doctor Who” jest jedną ze sztandarowych produkcji BBC i korporacja nie życzy sobie, żeby ktokolwiek czerpał zyski z jej pomysłu. Rzecznik BBC dodał też, że firma nie mogła dopuścić do tego, aby sprzedawane były przedmioty związane z serialem, ponieważ wymaga to specjalnych licencji. –„Doctor Who” jest potężnym źródłem dochodów stacji” – powiedział.
BBC Worldwide twierdzi, że nie zagroziła 26-letniej kobiecie procesem sądowym i rozważa nawet wprowadzenie tych maskotek do własnej sprzedaży.
Tymczasem, organizacja Open Rights Group, która zajęła się sprawą, twierdzi jednak, że BBC straszy kobietę procesem i już nakazała jej usunąć maskotki z eBay i jej strony internetowej.
Nikt nie miałby o nic i do nikogo pretensji, gdyby 26-latka trzymała zrobione na drutach maskotki w swoim domu. Problem pojawił się w chwili, kiedy opublikowała ich wizerunki w Internecie a jest to sfera publiczna a nie prywatną jak własne cztery ściany.
Cała sytuacja wyraźnie pokazała, że zależności pomiędzy BBC i jej produktem, jakim jest „Doctor Who” a fanami serialu, wydającymi spore pieniądze na serialowe gadżety, są ogromne. I prawo, nawet dotyczące własności intelektualnej, powinno być tu zdecydowanie łagodniejsze.
Filip Cuprych – Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.