Podzielą Harrego Pottera na części
2008-03-17 12:59:56
Aktualizacja: 2008-03-17 13:12:21
„Uznaliśmy, że podzielenie ekranizacji ostatniej części sagi będzie najlepszym wyjściem dla dobra zarówno fabuły, jak i czytelników" – poinformował prezes wytwórni Warner Bros - Jeff Robinow.
Po długich rozmowach autorka przygód chłopca-czarodzieja, J.K. Rowling oraz producent filmu ustalili wspólnie, że ostania część sagi, która liczy 750 stron, powinna zostać zekranizowana bardziej szczegółowo niż poprzednie.
Adaptacja powieści „Harry Potter i Insygnia Śmierci”, która zakończyła sagę o przygodach sympatycznego okularnika, zostanie zrealizowana w dwóch oddzielnych częściach. Z tego faktu nie jest zadowolona część potteromaniaków, którzy twierdzą, że nie dość, iż musieli czekać na publikację ksiązki dwa lata, to teraz będą zmuszeni jeszcze dłużej wypatrywać jej ekranizacji. Pierwsza część filmu ma pojawić się bowiem na ekranach kin dopiero w listopadzie 2010 roku, a druga w maju 2011.
Zarówno brytyjscy fani sagi, jak i Polacy mieszkający na Wyspach i tak będą mieli dużą przewagę nad innymi. Ekranizacje dotrą bowiem do krajów nieanglojęzycznych z pewnym opóźnieniem. Wyspiarze nie tylko otrzymają możliwość obejrzenia filmu kilka miesięcy wcześniej, ale też zdobycia autografu pisarki i zobaczenia aktorów na premierze.
Tymczasem wszystkim potteromaniakom mieszkającym w Londynie poleca się odwiedzanie miejsc, w których odbywały się już zdjęcia do poprzednich ekranizacji. Wśród nich znajdują się m.in.: najstarsza londyńskiej placówka dyplomatyczna - Australia House, gdzie ulokowano Bank Gringotta, w którym przechowywany był kamień filozoficzny w pierwszej części Harrego Pottera, czy dworzec King’s Cross, gdzie z peronu 9 i ¾ odjeżdżał pociąg, który co rok zabiera uczniów Hogwartu do szkoły magii.
Co sprytniejsi fani przygód Harrego zapewne zdążyli już wykorzystać szanse na podejrzenie aktorów przy pracy w stolicy Wielkiej Brytanii. I tym razem część zdjęć do filmu będzie rejestrowana poza studiem, więc przy dobrym rozeznaniu i odrobinie szczęścia niektórym znów uda się co nieco podglądnąć.
Iwona Kadłuczka – Goniec.com
Po długich rozmowach autorka przygód chłopca-czarodzieja, J.K. Rowling oraz producent filmu ustalili wspólnie, że ostania część sagi, która liczy 750 stron, powinna zostać zekranizowana bardziej szczegółowo niż poprzednie.
Adaptacja powieści „Harry Potter i Insygnia Śmierci”, która zakończyła sagę o przygodach sympatycznego okularnika, zostanie zrealizowana w dwóch oddzielnych częściach. Z tego faktu nie jest zadowolona część potteromaniaków, którzy twierdzą, że nie dość, iż musieli czekać na publikację ksiązki dwa lata, to teraz będą zmuszeni jeszcze dłużej wypatrywać jej ekranizacji. Pierwsza część filmu ma pojawić się bowiem na ekranach kin dopiero w listopadzie 2010 roku, a druga w maju 2011.
Zarówno brytyjscy fani sagi, jak i Polacy mieszkający na Wyspach i tak będą mieli dużą przewagę nad innymi. Ekranizacje dotrą bowiem do krajów nieanglojęzycznych z pewnym opóźnieniem. Wyspiarze nie tylko otrzymają możliwość obejrzenia filmu kilka miesięcy wcześniej, ale też zdobycia autografu pisarki i zobaczenia aktorów na premierze.
Tymczasem wszystkim potteromaniakom mieszkającym w Londynie poleca się odwiedzanie miejsc, w których odbywały się już zdjęcia do poprzednich ekranizacji. Wśród nich znajdują się m.in.: najstarsza londyńskiej placówka dyplomatyczna - Australia House, gdzie ulokowano Bank Gringotta, w którym przechowywany był kamień filozoficzny w pierwszej części Harrego Pottera, czy dworzec King’s Cross, gdzie z peronu 9 i ¾ odjeżdżał pociąg, który co rok zabiera uczniów Hogwartu do szkoły magii.
Co sprytniejsi fani przygód Harrego zapewne zdążyli już wykorzystać szanse na podejrzenie aktorów przy pracy w stolicy Wielkiej Brytanii. I tym razem część zdjęć do filmu będzie rejestrowana poza studiem, więc przy dobrym rozeznaniu i odrobinie szczęścia niektórym znów uda się co nieco podglądnąć.
Iwona Kadłuczka – Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.