20.11.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Margot jedzie na ślub

2008-03-11 15:30:25
Aktualizacja: 2008-03-11 15:30:25
Margot jedzie na ślub
Czy może być lepsza sceneria dla zaaranżowania rodzinnego dramatu niż wesele? Zdaniem scenarzysty i reżysera Noaha Baumbacha, nie. Dlatego właśnie podczas tego wydarzenia osadził akcję swojego najnowszego filmu „Margot jedzie na ślub” („Margot at the Wedding”). W kinach możemy go oglądać od ubiegłego piątku.

Rodzinna czarna komedia o bergmanowskim rysie – tym krótkim zdaniem można streścić najnowszy film Baumbacha. Twórca kontynuuje w nim tematykę swojego poprzedniego filmu, którego scenariusz przyniósł mu nominację do Oscara. Podobnie jak w „Walce żywiołów” („The Squid and the Whale”, 2005) reżyser przygląda się związkom rodzinnym, a właściwie ich rozpadowi, spowodowanemu przez zazdrość oraz oziębłość emocjonalną. Margot (Nicole Kidman), nie do końca spełniona pisarka, razem z synem przyjeżdża na weselny weekend do siostry Pauline (Jennifer Jason Leigh). Relacja pomiędzy siostrami nigdy nie była idealna, a teraz dodatkowo zostaje wystawiona na ciężką próbę. Margot otwarcie krytykuje przyszłego męża siostry, Malcolma (Jack Black), siostrzenicę o wyraźnie autystycznej osobowości oraz samą Pauline. W dodatku swoim zachowaniem podsyca konflikt z sąsiadami siostry. Wszystkie te wydarzenia sprawiają, że rewizji poddane zostają więzi łączące główne postacie. Na jaw wychodzi także kilka rodzinnych, pilnie strzeżonych sekretów. Okaże się, że największym talentem Margot, oprócz pisarskiego, jest krzywdzenie ludzi…

Jak przyznają krytycy, najmocniejszym punktem filmu „Margot jedzie na ślub” jest tytułowa bohaterka grana przez australijską gwiazdę kina, Nicole Kidman. Aktorka przyznaje w wywiadach, że po oscarowej roli w „Godzinach” popełniła kilka błędów obsadowych. To zaś sprawiło spadek zainteresowania jej grą aktorską. Zła passa odwróciła się przy okazji pracy nad czarną komedią Noaha Baumbacha. W filmie Kidman znów pokazuje znakomitą formę. Podobnie jak w obrazie filmowym „Za wszelką cenę” (1995), w którym prowincjonalna żona w pogoni za sławą była w stanie posunąć się nawet do zabójstwa, także tutaj postać Kidman sieje zniszczenie. Filigranowa blondynka o twarzy niewiniątka tak jak nikt inny potrafi ranić słowami oraz poddawać w wątpliwość związki między ludźmi.

W nowym filmie australijska gwiazda otoczona jest nie mniej znanymi aktorami. W roli Pauline zobaczymy świetną, choć często niedocenianą, Jennifer Jason Liegh, którą widzowie pamiętają zapewne z roli w „Sublokatorce”, gdzie zagrała u boku Briget Fondy. Jack Black, którego możemy oglądać w brytyjskich kinach w filmie „Be Kind Rewind”, wciela się w typową dla siebie rolę życiowego fajtłapy i roztrzepanego muzyka. Ponadto w filmie występuje John Torturro, jeden z ulubionych aktorów braci Coen („Barton Fink”, „Bracie, gdzie jesteś?”) oraz debiutujący na ekranie Zane Pais, doskonale wcielający się w syna pisarki.
Świetna obsada, doskonały scenariusz z dynamicznymi i ciętymi dialogami to na pewno mocna strona filmu. Twórcom nie udało się jednak do końca przekonać publiczności do pojawiających się w „Margot...” postaci. Zbyt mało w nich humoru i współczucia, by zaangażować się emocjonalnie, co jest nieodzowne w tego typu produkcjach. Jedynie Claude, syn głównej bohaterki, zdołał stworzyć wzruszającą widza postać.

Nowy film Noaha Baumbacha warto jednak zobaczyć z innego powodu. W dzisiejszym kinie niewiele jest filmów, które tak sprawnie opowiadają o relacjach między ludźmi.

Radosław Folta - RGFM

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Brak komentarzy.