Film o małżonku Elżbiety II
2008-05-15 13:46:40
Aktualizacja: 2008-05-15 13:50:22
Brytyjska stacja ITV wyemitowała pierwszy odcinek dwuczęściowego filmu "Książę" (The Duke), który ma zmienić wizerunek księcia Filipa. Małżonek Elżbiety II nie chce, aby kojarzono go tylko z niezbyt fortunnymi wypowiedziami, postanowił więc współpracować z reporterami nad dokumentem biograficznym.
"Filip miał dosyć tego, że Brytyjczycy mówią o nim same niepozytywne rzeczy i uznał, że najwyższy czas, aby pokazać im się z innej strony. W filmie widzimy więc człowieka zaangażowanego w sprawy ekologii, ochronę dzikiej przyrody i pracę społeczną" - mówi producentka Kim Turberville. "Przyznaję jednak, że praca nad dokumentem była niezwykle trudna, bo bohater nie przepada za kamerami i nie lubi mówić o sobie" - dodaje.
Filmowcom udało się uchwycić kilka unikalnych chwil z życia Filipa. Książe Edynburga bryluje w towarzystwie na barbecue na zamku Balmoral, oczarowuje Carlę Bruni inteligentną rozmową prowadzoną zresztą płynną francuzczyzną, podczas niedawnej wizyty pierwszej pary Francji, maluje portret królowej jedzącej śniadanie - to tylko niektóre z ciekawszych obrazów.
Autorzy odnoszą się też do podnoszonych kiedyś zarzutów wobec księcia, że jego niemieccy krewni współpracowali z nazistami, przypominają więc sukcesy Filipa z czasów, gdy służył w brytyjskiej Marynarce Wojennej, oraz ceremonię pośmiertnego przyznania medalu "Sprawiedliwy wśród narodów świata" jego matce, księżnej Alicji Battenberg, za ukrywanie żydowskiej rodziny w czasie hitlerowskiej okupacji Aten.
Film jest efektem pracy tych samych autorów, którzy wcześniej nakręcili dla ITV reportaż o synu Filipa - Karolu, zatytułowany "Książę Walii prywatnie".
www.dziennik.pl
"Filip miał dosyć tego, że Brytyjczycy mówią o nim same niepozytywne rzeczy i uznał, że najwyższy czas, aby pokazać im się z innej strony. W filmie widzimy więc człowieka zaangażowanego w sprawy ekologii, ochronę dzikiej przyrody i pracę społeczną" - mówi producentka Kim Turberville. "Przyznaję jednak, że praca nad dokumentem była niezwykle trudna, bo bohater nie przepada za kamerami i nie lubi mówić o sobie" - dodaje.
Filmowcom udało się uchwycić kilka unikalnych chwil z życia Filipa. Książe Edynburga bryluje w towarzystwie na barbecue na zamku Balmoral, oczarowuje Carlę Bruni inteligentną rozmową prowadzoną zresztą płynną francuzczyzną, podczas niedawnej wizyty pierwszej pary Francji, maluje portret królowej jedzącej śniadanie - to tylko niektóre z ciekawszych obrazów.
Autorzy odnoszą się też do podnoszonych kiedyś zarzutów wobec księcia, że jego niemieccy krewni współpracowali z nazistami, przypominają więc sukcesy Filipa z czasów, gdy służył w brytyjskiej Marynarce Wojennej, oraz ceremonię pośmiertnego przyznania medalu "Sprawiedliwy wśród narodów świata" jego matce, księżnej Alicji Battenberg, za ukrywanie żydowskiej rodziny w czasie hitlerowskiej okupacji Aten.
Film jest efektem pracy tych samych autorów, którzy wcześniej nakręcili dla ITV reportaż o synu Filipa - Karolu, zatytułowany "Książę Walii prywatnie".
www.dziennik.pl
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij




Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
(2008-09-18 11:35:40)
Dotyczy śmierci 48 letniego Polaka Andrzeja Wiatr za kierownicą TIRA na autostradzie A1 dnia 17.08.2008 r. ok godz.17.40
Sprostowanie: Ten kierowca nie spowodował wypadku z żadnych przyczyn bo mistrzem kierownicy.Pracował ponad 25 lat jako kierowca na trasach międzynarodowych i nigdy nie miał żadnych kolizji.Tym razem los spowodował że kierowca Andrzej Wiatr kierukąc TIREM nagle dostał zawał serca i to był oniec tragiczny Jego życia.Dowodem na to że był przejeydynym kierowcą bardzo doświadczonym nie spowodował śmierci wielu ludzi na trasie tylko jakimś cudem czując że coś się z nim dzieje niedobrego w ostatniej chwili zjechał na lewo w kępkę drzew gdzie tym samym na miejscu stwierdzono że zanim zjęchał już nie żył.Należy Mu się ogromny szacunek od wszystkich obywateli Świata że był doskonały do ostatniej chwili swego życia. Przykro tylko w tym wszystkim że tego docenienia nigdy nie miał w swoim życiu prywatnym od swojej byłej rodziny czyli Jego byłej żony Renaty Melanowicz i Jego piątki dzieci: Łukasza, Radka, Mietka, Justyny i Wiolety.Miał bardzo ciężkie życie prywatne przez tych w/w osób bo Go gnębili jak mogli a mimo to jako zawodowy kierowca wywiązywał się bez zastrzeżeń.~Komornik
Duży szacuneczek dla Ciebie Andrzeju.Spoczywaj w spokoju a Ci którzy Cię naprawdę szczerze kochają są z Tobą.Ty wiesz doskonale kto do tego grona należy. Kochamy Cię nad życie wiecznie.