Do Londynu na tanie zakupy
Amerykańskie sklepy mają potężną konkurencję. Okazuje się, że nie mniej opłacalne niż w USA mogą być zakupy w Wielkiej Brytanii. Taniejący funt jest w wielu przypadkach bardziej atrakcyjny niż dolar. Ceny w obu walutach są niejednokrotnie bardzo do siebie zbliżone, a czasem nawet funt okazuje się bardziej interesujący. Do tego pod względem łatwości dokonywania zakupów zdecydowanie przoduje Wielka Brytania.
Sklepy na Wyspach zazwyczaj nie robią problemu z wysłaniem towaru do Polski, ponieważ znajdujemy się w Unii Europejskiej. Tymczasem amerykańskie portale - jeżeli kupujemy w sieci - zazwyczaj oferują wyłącznie wysyłkę do USA. Aby skorzystać z ich niskich cen, trzeba zapłacić polskim firmom oferującym pośrednictwo. Zakupy robione za taniego dolara często mogą też zaskoczyć w momencie odbioru towaru - wysokość cła potrafi zniwelować różnicę między ceną amerykańską a polską.
Korzyści wynikające z zakupów w Wielkiej Brytanii sprawiają, że coraz więcej Polaków właśnie tam szuka najlepszych okazji. "Porównując wartość przedmiotów kupionych przez Polaków na brytyjskich aukcjach w kwietniu 2007 i 2008 r., możemy zauważyć wzrost aż o 200 proc." - mówi Łukasz Jadachowski, dyrektor zarządzający portalu aukcyjnego Ebay.pl, który umożliwia licytowanie towarów z całego świata. Dodaje, że dynamika wzrostu przewyższa nawet aukcje amerykańskie, choć nadal to one cieszą się większym powodzeniem.
Co Polacy najchętniej kupują w Wielkiej Brytanii? Dużym wzięciem na aukcjach cieszą się ubrania, zegarki, laptopy, a także... motocykle i instrumenty muzyczne. "Dotychczas to Niemcy były głównym rynkiem zakupu motorów, ale obecnie wyprzedza je Wielka Brytania" - mówi Jadachowski. Na Wyspach szukamy też ubrań i akcesoriów luksusowych marek, które albo są w Polsce niedostępne, albo w Anglii kosztują znacznie mniej.
Jeśli uda się trafić na dobrą okazję, na zakupach w Anglii można zaoszczędzić nawet 50 proc. Tak jest choćby w przypadku zestawu kina domowego Pioneer DCS-370, który w naszym kraju osiąga cenę nawet 1800 zł. W promocji na portalu Askdirect.co.uk można go kupić za 850 zł (200 funtów), czyli mniej niż połowę polskiej wartości. W przypadku laptopa Lenovo ThinkPad T60, który w Polsce kosztuje ponad 5 tys. zł, różnica sięga 40 proc. W brytyjskim sklepie internetowym Laptopshop.co.uk jego cena nie przekracza 3 tys. zł (700 funtów). Sporych oszczędności można też dokonać, polując w Anglii na aparaty cyfrowe czy telewizory. Kamera JVC GR D720 w Polsce może kosztować między 700 zł a 900 zł, a na Wyspach jej cena nieco przekracza 550 zł (130 funtów). Z kolei za 42-calowy telewizor plazmowy LG zapłacimy w brytyjskim sklepie 2,8 tys. zł, podczas gdy rodzime portale żądają za ten sam model ponad 4 tys. zł.
Taniej kupić można także perfumy, kosmetyki i ubrania. Cena wody perfumowanej Chanel No. 5 we flakonie o pojemności 100 ml w Polsce przekracza 500 zł, w Wielkiej Brytanii jest dostępna za 300 zł (72 funty). Poszukiwacze atrakcyjnych elementów wystroju wnętrz również wiele zaoszczędzą, płacąc tanim funtem. Modne plastikowe krzesła Louis Ghost zaprojektowane przez Philippe’a Starcka dla firmy Kartell w Polsce kosztują 855 zł za sztukę. W Anglii można na każdym zaoszczędzić 100 zł.
Według przewidywań analityków zakupy w Wielkiej Brytanii będą opłacać się coraz bardziej. "Polska waluta w długim terminie będzie dalej zyskiwać na wartości. Oczekiwane przystąpienie Polski do strefy euro to jeden z kilku czynników, które złotego będą wzmacniać. Obecnie nie ma sygnałów, które sugerowałyby zmianę tego długoterminowego trendu. Dlatego spadek kursu funta poniżej poziomu 4 zł jest tylko kwestią czasu" - uważa Marcin Kiepas, analityk domu maklerskiego X-trade Brokers. "Ten scenariusz wydaje się o tyle realny, że brytyjska gospodarka jest zagrożona podobnymi problemami co amerykańska" - dodaje.
W kwietniu funt brytyjski spadł do poziomu 4,21 zł, najniższego od sierpnia 1996 r. Obecnie nadal utrzymuje się w okolicach 4,3 zł.
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij




Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.